W krainie wampirów

RumuniaW centralnej części Rumunii, nad rzeką Wielką Tyrnawą, leży w Siedmiogrodzie stanowiące w tej części Europy jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych zespołów miejskich, historyczne miasto-muzeum Sighisoara. UNESCO wciągnęło je na listę Światowego Dziedzictwa Kultury. Ze względu na swoją wyjątkowość bezustannie odwiedzane jest przez rzesze turystów, malarzy, historyków i fotografików. Dodatkową atrakcją Sighisoary jest fakt, że miasto jest miejscem urodzenia niezwykle okrutnej postaci, jaką był Wład Palownik, zwany również Drakulą. Przyszedł on na świat w domu niedaleko wieży zegarowej, na Placu Cytadeli.

Przydomek „palownik” związany jest z jego upodobaniami, które stosował w czasie działań wojennych. Wład posuwał się bowiem do niezwykle bestialskich czynów, stając się tym samym w dziejach świata, jedną z najbardziej bezwzględnych postaci. Jak donosi historia, przemierzający Wołoszczyznę w celu uderzenia na Włada, dowódca tureckich oddziałów, sułtan Mahmed II, natknął się na zgotowaną przez niego niespodziankę, ponabijanych na blisko 20 tys. pali nieszczęsnych jeńców tureckich. Egzekucji nabijania na pal dokonywał nie tylko na najeźdźcach i swoich osobistych wrogach, pretendentów do jego tronu, ale i na złodziejach, żebrakach.

Drugi przydomek Włada, „drakula” przejął on po swym ojcu, który przynależał do zakonu, zwanego Dracu.

Nikczemna postać Włada i wymyślne jego metody unicestwiania wrogów, stała się inwencją twórczą dla wielu pisarzy. Z czasem dołączono mit o piciu przez niego krwi, co przyczyniło się do powstania legendy o królu wampirów, hrabim Drakuli. Powieści o nim napisano naprawdę bardzo dużo. Najmocniej wykreował go irlandzki pisarz Bram Stoker swą gotycką powieścią „Drakula”. Zamek w Branie uczynił w niej jego siedzibą. Oczywiście dziś w zamku znajduje się wiele związanych z tą postacią przedmiotów i pamiątek. Z czasem przyszła też kolej na kręcenie o wampirze z Transylwanii filmów. Stał się on inspiracją dla kinematografii całego świata, m.in. dla reżysera Francisa Forda Coppoli.

Wspomniany średniowieczny zamek w Bran stoi nad doliną na 60-metrowej skale. Wład sporadycznie z niego korzystał. Jeden z jego najważniejszych zamków w Poienari, stoi na jednym z najwyższych szczytów rumuńskich Karpat. Ten pochodzący z XIII w. obiekt, do którego prowadzi 1400 schodów, stanowił dla Włada świetny punkt obserwacyjny okolicy. Fortecy ze względu na położenie i jej rozmiary, nawet po jego śmierci nigdy nie udało się nikomu zdobyć. Część zamku uległa zniszczeniu, zsuwając się do rzeki, w wyniku obsunięcia się ziemi w 1888 r. Dość szybko go naprawiono i jego mury z wieżami stoją tu do dziś.

Do Transylwanii warto przyjechać wczesną jesienią, kiedy rumuńskie Karpaty przepięknie złocą się w promieniach słońca, a na tutejszych licznych wędrownych szlakach i w transylwańskich uroczych miasteczkach jest o wiele mniej turystów niż latem. Tanie loty do legendarnej krainy hrabiego Drakuli wykonuje m.in. WizzAir, a z Polski PLL LOT.

Comments are closed.